Arsenał Dawida

Dawid żeby pokonać Goliata przeszedł z laską w ręku przez potok. Z jego dna wyciągnął pięć gładkich kamieni. Ta laska i kamienie są w naszym kościele.

17. rozdział Pierwszej Księgi Samuela opisuje walkę Dawida z Goliatem. Filistyński harcownik był genetycznym bękartem: miał 2,5 metra wzrostu, po sześć palców w dłoniach i stopach (polidaktylia) i niespożytą siłę – w rękach, nogach i gębie, bo Izraelitów wyzywał od psów, a Dawida wyśmiał z powodu aniołkowatego wyglądu (rude włosy, niebieskie oczy i buźka niewiniątka) a potem obiecał, że jego truchło rzuci na pożarcie ptactwu i dzikim zwierzętom.

Dawid puścił groźby mimo uszu. Stanął na ubitej ziemi z kijem w ręku i procą, do której pociski w liczbie pięciu znalazł w potoku, na którego brzegach stały naprzeciw siebie wrogie armie. Kamieni zabrał do torby pięć. Ale wystarczył jeden. Załadował nim procę – złożony w pół rzemień, który rozkręcił i w odpowiednim momencie puściwszy jeden z jego końców sprawił, iż kamień wystrzelił i ugodził przeciwnika w czoło, nokautując go na miejscu. Miał to wyćwiczone: tyle razy zapewne używał procowej techniki do odpędzania krwiożerczej dziczy od stad, które doglądał. Na koniec zdekapitował powalonego Goliata za pomocą jego własnego miecza.

Cała ta historia zapowiada Jezusa, który publiczną działalność zaczyna od przejścia już nie przez potok ale wody Jordanu. W Jego przypadku Goliatem będzie Szatan. Zamiast kija poniesie krzyż. A Dawidowe kamienie odpowiadają ranom na stopach, dłoniach i w boku, przy pomocy których Jezus pokonał śmierć i piekło.

Paschał obok chrzcielnicy w naszym kościele.

Obie te historie odtwarzamy w naszych kościołach. Podczas liturgii Wigilii Paschalnej poświęca się wodę, stawiając w niej świecę paschału. Na świecy jest krzyż z literami A i Ω, bieżącą datą oraz… pięcioma gładkimi kamieniami, w kolorze i kształcie przypominające krople krwi, a przez to rany Jezusowej, z których ta krew wypływa. Paschał stawia się potem przy chrzcielnicy – dzisiaj naczyniu, a niegdyś płynącym źródle (potoku), służącym do udzielania chrztu. W ten sposób okazuje się, że starotestamentalne historie trącące sensacją i nierzadko przemocą, w gruncie rzeczy są proroctwem tego, co dokonuje Jezus a o czym piszą Ewangelie. A arsenał Dawida, pozbawiony miecza, tarczy i włóczni, okazuje się skutecznym narzędziem zwycięstwa. Również z tego powodu Jezusa nazywać będą współcześni „Synem Dawida”.

Dołącz do wspólnoty